25 kwietnia 2012 | Futbol

Ostatnio często jestem świadkiem tak postawionego pytania. – Dlaczego w Polsce nie rośnie trawa? Zadawane jest ono z powodu wizyty szefa UEFA Pana Paltiniego, który przybył do Polski obejrzeć wszystkie stadiony na EURO 2012. Dziś media znów huczą, że po raz kolejny będziemy musieli wymienić murawy, a ich koszt wyniesie około 2 milionów złotych.

Osobiście nie jestem zdziwiony, że trawniki w tym roku kiepsko rosną. Powodem takiej sytuacji był styczniowy mróz sięgający -20 stopni Celsjusza i brak pokrywy śnieżnej, która izolowałaby trawę od mrozu. Ale nie każdy jest wstanie wystawić głowę za okno i samemu zobaczyć, że w tym roku kolor zielony w ogródkach jest jakiś inny. Na mojej posesji trawnik jest w połowie zielony i w połowie brązowy. Choć nie użytkuję go tak, jak użytkują go piłkarze na stadionie, to wygląda on w tym roku wyjątkowo niekorzystnie.

Wystarczy też zaobserwować z pozycji kierowcy bądź pasażera samochodu, że o tej porze roku na polach uprawnych jest wyjątkowo szaro. Zazwyczaj o tej porze pola były zielone, ale zboża wymarzły z powodu niskich temperatur i braku śniegu. Podobnie jest z murawą na nowo wybudowanych stadionach. Wyjątkiem jest tylko stadion w Poznaniu, który z powodu wad konstrukcyjnych dachu nie dopuszcza odpowiedniej ilości światła na murawę.

I tak o to z takiego powodu wymienimy po raz kolejny murawy na wszystkich stadionach i kosztować to będzie blisko 2 miliony złotych. Ciekawe co by powiedzieli dziennikarze, gdyby podczas meczów EURO 2012 piłkarze biegali po kartoflisku? I tak źle i tak niedobrze. Lepiej wydać te pieniądze i nie wstydzić się murawy, niż „drobną” sumką zajmować sobie głowę. Przecież 2 miliony złotych to niewielka kropelka wydatków, które zostały już wydane na budowę wszystkich stadionów na EURO 2012. Czym się więc przejmować?…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u