24 maja 2012 | Blog

Kojarzycie człowieka, który nazwał się „Jimmy Jump”? Wbiega on na areny sportowe, by pokazać się przed kamerami. Wystarczy, że przeczytacie tylko poniższy tekst i lubicie piłkę nożną, a od razy połapiecie się kim jest. Dla tych, którzy nie znają człowieka polecam film.

Jego najsłynniejsze wtargnięcie na boisko miało miejsce 4 lipca 2004 podczas finałowego meczu EURO 2004 pomiędzy Portugalią i Grecją. Jump wbiegł na boisko, rzucił w twarz Luísa Figo flagę FC Barcelona i wbiegł do bramki rzucając się na siatkę. Portugalczyk był wówczas zawodnikiem Realu Madryt do którego przeszedł w kontrowersyjnych okolicznościach z zespołu Dumy Katalonii – największego rywala Królewskich.

Ten sam człowiek zapowiedział ostatnio, że wybiera się na mecze mistrzostw Europy, by nie tylko kibicować, ale przypomnieć o sobie telewidzom. Ciekawe czy jego zapowiedzi są prawdziwe. Jeśli tak, to zastanawiające jak się zachowa. Czy rzuci w kogoś szalikiem, czy wpadnie do bramki, czy będzie w ubraniu, majtkach czy nago? Niestety jeśli się pojawi, to jest mało prawdopodobne, że widzowie przed telewizorami będą mogli to obejrzeć. Zazwyczaj kamery w takich sytuacjach skierowane są na trybuny, by nie zachęcać innych szaleńców do podobnych wyczynów.

P.S.
Jeśli pojawi się na meczu z Polską, a Ty będziesz na trybunach, to warto zapamiętać. Jeśli np. w meczu pomiędzy Polską i Grecją wpadnie do bramki greków, tzn., że chce, aby mecz wygrali Polacy. W takiej sytuacji wypada bić mu brawo. Jeśli jednak wpadnie do bramki naszej reprezentacji, to wypadałoby go wygwizdać…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u