Czechy – Polska 2:0

Dziś reprezentacja Polski w piłce nożnej przegrała mecz, który dawał szansę na awans MŚ. Mecz nie zbudził tym razem aż tak wielkich emocji w mediach, po tym jak nasze szanse na awans są tylko czysto teoretyczne. Także moje zainteresowanie nie było aż tak duże, jak zbudzają zazwyczaj mecze reprezentacyjne. Szczerze powiem, że wolałbym normalny ligowy weekend. Mimo, że dla kibiców sprawa awansu jest już przegrana przez biało-czerwonych, to jednak ten mecz miał być wielką szansą dla nowego trenera – Majewskiego. Wstępnie mówiło się, że poprowadzi on kadrę tylko w dwóch ostatnich meczach, z dzisiejszym rywalem Czechami i ze środowym rywalem Słowacją.

Nie miałem dziś ochoty oglądać meczu, ale chciałem zobaczyć co pokażą nasi nowi kadrowicze. Szkoda, że czescy kibice nie spisali się na medal i nie zapełnili stadionu. Dzięki temu słychać było pojedyncze gwizdy, krzyki i beznadziejne trąbki. Atmosfera podczas meczu była raczej grobowa i między innymi to spowodowało, że widowisko nie było najlepsze. Od początku meczu nasi zagrali dość odważnie. Nie było widać, różnicy w grze obu ekip. Gra raczej w środku pola nikomu nie przynosiła pożądanego rezultatu w postaci bramek. W drugiej połowie meczu gra naszych piłkarzy przypominała raczej „futbolowe jaja”. Bramkę musieliśmy murować, aby Czesi nie zniszczyli nas, jak my zrobiliśmy to z San Marino. Po tym meczu zdecydowanie widać, że nie jesteśmy w stanie z tymi zawodnikami zawojować lokalnego podwórka. W końcu nasi eliminacyjni rywale, to praktycznie sami sąsiedzi i Irlandia Północna…

Nie winię za porażkę nikogo z obecnej kadry, ani sztabu szkoleniowego. Ten wynik, to rezultat zaniedbań poprzednika na stanowisku trenera – Leo Beenhakkera. Niestety nie da się zbudować drużyny w ciągu kilku dni, w dodatku z nowymi zawodnikami. Te eliminacje pokazały, że nie rywale są aż tak silni, tylko my tak słabi. Wyniki osiągnięte w eliminacjach do mistrzostw świata pokazały, że w grupie jesteśmy lepsi tylko od San Marino mimo, że w klasie umiejętności jesteśmy o nich o galaktykę lepsi. Zwycięstwo Czechów bez dwóch zdań było zasłużone w meczu w Polską. Nasi piłkarze nie mieli prawa wygrać na wyjeździe z renomowaną ekipą, tworząc nowy skład, który nigdy wcześniej nie miał ze sobą nic wspólnego. Brawa dla trenera Majewskiego, który postawił na nowych piłkarzy i daje im ograć się w meczach o stawkę. Teraz tworząc nową reprezentację na Euro 2012, będziemy rozgrywać tylko mecze towarzyskie, nie wliczając ostatniego meczu o pietruszkę ze Słowacją.

Najbardziej przerażające dla mnie jako kibica jest to, że teraz piłka nożna w naszym kraju będzie generować emocje tylko na naszych krajowych boiskach. Kadra nie zagra o punkty, kluby nie awansują do pucharów, a posucha przez trzy lata umila tylko budowa stadionów…

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

stat4u