21 sierpnia 2015 | Media

Jeszcze 2 miesiące temu przedłużając umowę z nc+ na 2 lata za 69 złotych miesięcznie myślałem, że ubiłem najlepszy interes na świecie. Nie dość, że dostałem w pakiecie to samo (wszystko oprócz HBO, Cinamex i kanałów erotycznych), to jeszcze za niższą kwotę niż poprzednia umowa, a w dodatku przedłużyłem ją na 2 lata, czyli w następnym roku nie będę musiał się z nimi licytować.

Choć wcześniej wydawało mi się, że ubiłem interes życia, to po dwóch miesiącach nie jestem już tego taki pewny. Okazuje się bowiem, że Canal+ straciło prawa do transmitowania ligi hiszpańskiej, włoskiej i francuskiej. Co prawda nadal pozostają liga polska, angielska, liga mistrzów i liga europejska. Gdyby tego było mało, Canal+ oddała część praw telewizyjnych do ligi polskiej stacji Eurosport. Mecze piątkowe i poniedziałkowe o godzinie 18 nadaje na wyłączność Eurosport2.

Co się stało, że Canal+ zrezygnowało z tak wielu praw piłkarskich? Czyżby ligi te nie były zbyt popularne? A może po prostu oszczędzają na rzecz wykupienia praw telewizyjnych do Ekstraklasy? Mówi się nie mieście, że Canal+ zmienia swoją strategię i wycofuje się ze sportu. Problemem nie są tylko prawa do nadawania lig, ale także utrzymanie komentatorów, którzy komentują kilka meczów w miesiącu i zarabiają krocie.

Wielu abonentów denerwuje się na taki stan rzeczy. Przyznam, że gdybym dziś podpisywał umowę z nc+, nie zrobiłbym tego na 2 lata, bo za rok w Canal+ kończą się prawa do pokazywania ligi angielskiej i szczerze mówiąc, nie wiadomo co będzie dalej. Jeśli nie uda im się wykupić tych praw, to będzie wielki problem nie tylko dla nc+, bo będą tracić abonentów, ale także dla polskiej Ekstraklasy, bo będzie pokazywana w stacji, która będzie miała mizerną oglądalność, a to zapewne zaszkodzi wizerunkowi rodzimej piłki.

Jestem przekonany, że Cyfra+ łącząc się z platformą n przeszacowało swoje możliwości. Pakiety ze wszystkimi kanałami Canal+ zaczynały się od ponad 120 złotych, co spowodowało wielki bunt abonentów, rezygnację ponad 200 tysięcy klientów, a co za tym idzie, zweryfikowano ceny i obniżono je. Domniemam, że to właśnie to jest efektem znikania lig zagranicznych z anten Canal+. Po czasie zrozumiano, że nie da się w Polsce wprowadzić wysokich stawek za abonament i utrzymać wszystko co najlepsze. Myślę, że Canal+ będzie dążyć do kojarzenia swoich stacji z produkcjami filmowymi, coś na wzór HBO. Sport to zbyt drogi interes.

Jeśli rzeczywiście nadchodzi upadek sportowej części Canal+, to myślę, że pałeczkę po niej przejmie stacja Eleven Sports, która należy do założyciela MP & Silva, firmy sprzedającej prawa do wielu lig piłkarskich, w tym także ligi polskiej. W tym roku się nie udało, ale po zakończeniu umowy z Canal+ i Eurosport zapewne ta stacja przejmie prawa do pokazywania meczów naszej piłki. W dodatku pokazują już F.A. Cup, ligę szkocką, belgijską, francuską i włoską. To wciąż za mało by osiągnąć sukces, ale za rok powalczą o prawa do ligi angielskiej, a za trzy lata do Ekstraklasy. Mam wrażenie, że to tylko kwestia czasu, gdy będą najbardziej rozpoznawalną stacja sportową w Polsce.

Jeśli pogłoski o rozstaniu Canal+ z ligą angielską są prawdziwe, to wróżę rychły koniec nie tylko Canal+, ale także platformy nc+. Sport jest jej duża zaletą, przynajmniej w moim odczuciu. Można powiedzieć, że internet się zatrząsł po stracie praw do lig zagranicznych, a nie wyobrażam sobie co się stanie, jeśli za rok zniknie Premier League, a za trzy Ekstraklasa…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u