Media

Nowy kanał muzyczny „Jazz”

8 stycznia 2018
Kategoria: Media tagi: , , , ,

Wirtualnemedia.pl podały informację, że 20 lutego 2018 roku wystartuje nowy kanał telewizyjny prezentujący w 80-procentach muzykę jazzową. Tworzona ona będzie przez młodych ludzi z pasją oraz tych, którzy „zjedli zęby” na tym gatunku. Strona podaje także, że stacja finansowana będzie wyłącznie z własnych pieniędzy i na początku dostępna będzie tylko w sieciach kablowych Vectra.

Choć komentarze pod artykułem „Wirtualne Media” nie zostawiają suchej nitki na twórcach stacji, to jestem pełen podziwu i uznania dla twórców kanału. Uważam, że brakuje w Polsce stacji telewizyjnych – szczególnie tych muzycznych tworzonych przez ludzi z pasją. Polo TV i w sumie wszystkie inne stacje muzyczne stworzone są tylko przez wielkich na tym rynku i tylko dla pieniędzy. Pisałem niedawno o tym, jak wygląda muzyka w stacji Eska Rock TV i przez kogo jest tworzona.

Nie jestem fanem jazzu, ale cieszę się, że powstaje inicjatywa ludzi z tego kręgu i łączą swoje siły. Co prawda dostęp w kablówce Vectra to zapewne za mało, by odnieść sukces, ale jestem pewien, że docelowo dostępni będą „wszędzie”…

Zapewne nikt z twórców stacji nie chce ścigać się z kanałami disco polo czy jej konkurentami, bo w kraju miłośników jazzu jest pewnie tylu ilu disco polo w dwóch powiatach… Obawiam się tylko tego, że stacja nie wytrzyma finansowo. I w sumie można wróżyć, że jeśli stacja nie przebije się i nie będzie na siebie zarabiać, to zbankrutuje i zniknie. A jak sukces odniesie, to pewnie kupi ją ktoś wielki. Oba te scenariusze są negatywne, więc mam nadzieję, że stacja będzie tworzona przez pasjonatów do samego końca, czyli bez końca…

„Monitor Polski” czyli ktoś ma problem

29 grudnia 2017
Kategoria: Media tagi: , ,

Kilka lat temu dodałem stronę monitor-polski.pl do ulubionych i wchodzę na nią średnio 1-2 razy w tygodniu. To, o czym teraz Pan Marek pisze na niej jest dla mnie szaleństwem. Jakieś nanowahadełko, wiązki laserowe z satelity celowane w autora strony, reptylianie, moce pozaziemskie, usuwanie konta na Facebooku, Youtube, zmowa całego Mossadu na niego i tego typu rzeczy sprawiają, że czytając jego stronę czuję się zażenowany jej poziomem, choć wcześniej oglądanie filmów i czytanie treści od autora strony były czystą przyjemnością […].

Miałem kiedyś ciocię, która w pewnym regionie Polski była wiceszefową Solidarności. Dziennikarze śledczy dotarli do informacji, że jej szef współpracował z komuchami i że jest kretem. Oskarżono także wiceszefową czyli moją ciotkę, dla której Solidarność i wolność to były podstawowe wartości życiowe. Poświęciła całe swoje życie działając na ich rzecz i została oskarżona – nie przez dziennikarzy, ale społeczeństwo, że musiała wiedzieć komu podlega. Najbardziej rozsądna kobieta jaką znałem, z niezwykłą charyzmą, ideami, miała „jaja” większe niż jakikolwiek człowiek, którego do tej pory poznałem. – Oszalała. Zwariowała. Mówiła o podsłuchach, o nękaniu jej, o tym, że chcą ją zabić. Nie wychodziła z domu, nie włączała radia, telewizora, a nawet światła, żeby nikt nie wiedział, że jest w domu […]. Rodzina się przejęła na tyle, że namówili ją, by poszła do psychiatry. Po długich męczarniach poszła do lekarza, wreszcie zgodziła się na zakład zamknięty. Po miesiącu wróciła do domu jako całkiem inny człowiek. Nie mówiła o szpiegach, nękaniu… Zrozumiała, że stała się kozłem ofiarnym przeskoku systemów – komunistycznego i kapitalistycznego. Wróciła do normalności i do końca swojego życia miała „wielkie jaja”.

Historia powyżej wydaje się wyssana z dupy, ale mam wrażenie, że Pan Marek jest na podobnym etapie jak moja ciocia w czasie kryzysu. Czytając wypociny na jego blogu ma się poczucie, że czyta się treści pisane przez szaleńca, wariata, psychola. Mam wrażenie, że Pan Marek potrzebuje pomocy, ale nie od internautów, a szczególnie tych, którzy utwierdzają go w swoim szaleństwie, ale od tych, którzy go znają, od bliskich czy rodziny. Pomóżcie mu kurwa, bo jak głębiej wpadnie w to gówno o którym pisze, to mam wrażenie, że do końca życia będzie siedział w celi z gumowymi ścianami, bez okien, klamek i łóżka…

„Mr. Mercedes”

10 grudnia 2017
Kategoria: Media tagi: , ,

Właśnie postanowiłem zaczerpnąć trochę kultury, więc ukradłem serial „Mr. Mercedes” pobierając go z serwisu chomikuj.pl. Choć tytuł przypomina nazwę jakiegoś pornola albo telenoweli produkcji argentyńskiej, to wbrew pozorom jest to fajny serial kryminalny produkcji USA, który jest luźną adaptacją powieści „Pan Mercedes” autorstwa Stephena Kinga.

Nie będę się zbytnio rozpisywał nad jego treścią:

Pewien psychol rozjeżdża ludzi. Policjant, który prowadził tę sprawę przeszedł na emeryturę. Morderca przypomina mu o sobie, więc emeryt postanawia zabrać się do roboty.

Niezły serial, który zapewne niejednemu z Was wypełniłby nudny jesienny wieczór…. Śpieszcie się pobierać pliki z chomikuj.pl, tak szybko znikają…

ESKA Rock TV

13 października 2017
Kategoria: Media tagi: , ,

Niedawno (nie wiem kiedy) wystartował kanał ESKA Rock TV. Zastąpił on kanał HIP-HOP, który działał od marca 2016 roku. Ta zmiana wydaje się być najlepszą z możliwych. Dziś w Polsce mamy kilkadziesiąt stacji telewizyjnych o tematyce muzycznej i niemal wszystkie reprezentują najbardziej komercyjny syf. Wydaje się więc, że kanał rockowy mocno różniący się od reszty, to strzał w dziesiątkę. – Nic bardziej mylnego! To kolejny kanał, który zmieni w niedalekiej przyszłości nazwę, a co za tym idzie także tematykę muzyczną. – Dlaczego? Ponieważ dzisiejsi młodzi widzowie lubiący muzykę rockową nie szukają muzyki z lat 70-tych, ani polskich wykonawców, którzy przypisują sobie rock, jako gatunek muzyczny, który wykonują.

Jako fan muzyki rockowej, nigdy jeszcze nie znalazłem w „polskich stacjach rockowych” utworów, które by mnie zachęciły do oglądania. Niestety po przesiedzeniu dwóch dni z ESKA Rock TV, tu też niewiele jest z muzyki rockowej. Ludzie potrzebują czadu, powera, energii, charyzmatycznych wykonawców, utworów koncertowych, a nie płaczących przy mikrofonie zbłaźnionych wykonawców w stylu „emo”.

Odnoszę nieodparte wrażenie, że ludzie tworzący stacje telewizyjne o tematyce muzycznej, a konkretnie rockowej kompletnie nie mają pojęcia, czego pragną widzowie. Wygląda to tak, jakby te kanały tworzyli ludzie słuchający disco polo, a o „rocku” wiedzą tylko tyle, że istnieje. Wrzucają więc hardcorowe utwory w stylu T.LOVE – I Love You i myślą, że przyciągną tym fanów muzyki rockowej.

Jestem przekonany, że każdego z wykształconych dyrektorów tych stacji można by zwolnić i na ich miejsce zatrudnić trzech zwyczajnych fanów tej muzyki, a stworzyliby kanał, który biłby rekordy oglądalności. Nie wiem czy to wiecie, ale polscy internauci szukający w internacie muzyki, to poszukiwacze rocka i heavy metalu. A wszystko tylko dlatego, że próżno szukać tej muzyki w jakichkolwiek mediach poza internetem. Jest więc zapotrzebowanie i popyt na ten gatunek, ale przede wszystkim na rock przez duże „R”.

Muzyka Rockowa prze duże „R” to taka, przy której głową chcesz przebijać sufit, nogami podłogę, a rękoma przewracać ściany. Nie ma tutaj kompromisów! Dzisiaj babcie oglądające ESKA Rock TV przytulają się do dziadków gdy słyszą wspomniany przeze mnie utwór T.LOVE – I Love You. W taki sposób możecie tworzyć ESKA Polo TV. Prawdziwy kanał rockowy powinien obrzydzać dziadków i zniechęcać fanów innej muzyki. A tu ESKA Rock TV przyciąga do siebie przeciwników muzyki rockowej i odpycha tych, do których docelowo jest stworzony.

Patologie naziemnej telewizji cyfrowej

22 września 2017
Kategoria: Media tagi: , , , , , ,

Powstanie naziemnej telewizji cyfrowej (DVB-T) było wybawieniem dla… – naziemnej telewizji. Jakość obrazu i dźwięku cyfrowego w porównaniu z analogowym, to jak porównanie pierwszego pociągu parowego z najnowszym pociągiem elektrycznym. Problem DVB-T polega jednak na tym, że koncesje na nadawanie naziemne wydawane są na jakiejś podstawie. – Było kilka miejsc na kanały ogólne, kanał sportowy, informacyjny, dokumentalny czy filmowy…

Telewizja Polsat Sport News wygrała miejsce na multipleksie, bo miał to być kanał sportowy. Po kilku latach stacja zmieniała tematykę na „ogólną”, a także nazwę na Super Polsat. W takim przypadku, stacja ta powinna zniknąć z naziemnej telewizji cyfrowej, bo zwyczajnie zmieniła tematykę. Firma obsługująca nadajniki naziemne czyli Emitel, powinna uruchomić kolejny konkurs na kanał sportowy, którego teraz już nie ma na DVB-T.

Jest też taka stacja jak Metro TV, nadawana na ósmym multipleksie, która wygrała przetarg na nadawanie naziemne i zanim jeszcze wystartowała sprzedała 49% udziałów Discovery, który nie wygrał konkursu na multipleksie. Weźmy także TV4, który po wygraniu miejsca na multipleksie naziemnym został przejęty przez Polsat. Przynajmniej w tych dwóch przypadkach stacje nie zmieniły swojej tematyki, ale widać tu jak na dłoni, że ustawki pod stołem mają się w naszym kraju dobrze.

Myślę sobie, że już czas najwyższy rozszerzyć ofertę DVB-T o kanały kodowane, dodatkowo płatne, które odbiorca (klient) powinien mieć możliwość odbierać (płacić za nie). Oferta bezpłatnych kanałów w moim odczuciu już się wyczerpała, bo na dziesięciu kanałach lecą te same seriale, te same filmy dokumentalne czy rozrywkowe, nie wspominając już o filmach fabularnych. Ilość reklam na tych kanałach przekracza granice zdrowego rozsądku i gdyby nie regulacje KRRiT, to dziś nie byłoby w nich nic innego niż reklamy.

Na płatne kodowane kanały powinien zostać ogłoszony przetarg. Ogłosić ile jest miejsc na multipleksie i jeśliby było ich na przykład 5, to ogłosić pięć kolejnych przetargów i nie zważać na to, jaka ma być ich tematyka. Liczy się tylko kasa – kto da więcej ten ma miejsce. Ktoś powie, a jak wszystkie wygra Polsat i wstawi tam swój szmir? – To nikt nie kupi do nich dostępu i tym samym nie będzie za nie płacił, co z kolei sprawi, że oglądalność będzie niska, a dochód żaden, więc w gruncie rzeczy same się wyeliminują…

Pamiętam czasy gdy naziemna telewizja cyfrowa zastępowała analogową. Niektórzy, po części także ja wieszczyli rychły koniec płatnych platform satelitarnych. Byłem przekonany, że skoro na DVB-T będzie ponad 20 kanałów, to liczyłem, że to 1/5 wszystkich polskojęzycznych. Okazało się jednak, że większość z nich powstała specjalnie pod naziemną telewizję cyfrową. Wtedy nikt nie wiedział, że przetargi te będą fikcją, kanały wchodzące w jej skład powstawać będą od podstaw, a ustawki i załatwianie sobie koncesji będzie koleżeńską wymianą uprzejmości…

Twarowski i Smokowski odchodzą z Canal+

31 sierpnia 2017
Kategoria: Media tagi: , , ,

Media obeszła wiadomość, że komentatorzy Twarowski i Smokowski odchodzą z Canal+. Dla mnie ta wiadomość jest tak straszna, jak dla katolika to, że z krzyża zdejmą Jezusa.

W 1996 roku wykupiłem abonament Canal+. To były czasy, gdzie istniało kilka kanałów polskojęzycznych, a wśród nich ta perełka Canal+. Nie wiem czy pamiętacie początki, gdzie kodowany obraz Canal+ to były „mazy” na ekranie i zmutowany dźwięk. Ja pamiętam, ale niezbyt dobrze, bo praktycznie od wspomnianego 96 roku jestem z Canal+ prawie cały czas, z niewielkimi przerwami.

Od początku pamiętam komentatorów Twarowskiego i Smokowskiego. Niemal przez 23 lata oglądając piłkę nożną w telewizji przewijali się oni. Są dla mnie jak bracia i nagle otrzymuję wiadomość, że odchodzą…. z Canal+, by tworzyć „coś swojego”. Mówi się, że stworzą własny kanał na Youtube, mają podobno dogadanych sponsorów i takie tam. Ale niestety oglądając ligę angielską na Canal+ nikt już nie powie „siadamy głęboko w fotelach, zapinamy pasy i startujemy„. – A jeśli ktoś to zrobi, to raczej narobi sobie więcej wrogów, niż przyjaciół…

Serial „Detektyw” produkcji HBO

18 kwietnia 2017
Kategoria: Blog, Media tagi: , , , , ,

Gdybym miał określić ten serial prostymi słowami, określiłbym. – Jeden z najlepszych seriali telewizyjnych jaki kiedykolwiek oglądałem. Pokochałem ten serial, bo reżyser miał na niego pomysł. Od pierwszej sekundy wciąga bez opamiętania. – Dwóch detektywów przesłuchiwanych jest na komisariacie, jak prowadzili śledztwo (gdy byli jeszcze policjantami) w sprawie rytualnego mordercy kilka lat wcześniej. W trakcie tej opowieści toczy się akcja serialu…

Jestem człowiekiem, który nie ma w realnym życiu żadnego idola. Świat komercji pokazuje nam ludzi odzianych w dobre ciuchy, jeżdżących świetnymi samochodami, prowadzający przy sobie panienki. Wielu z nas stara się naśladować ludzi, którzy w obiektywie kamery wyglądają na idealnych.

W serialu „Detektwy” pojawia się postać – Rust Cohle (Matthew McConaughey), która drastycznie odbiega od postaci znanych i kochanych, a jednak ma w sobie coś takiego, co sprawiło, że stał się moim ekranowym idolem. Postać fikcyjna, nieistniejąca, stworzona przez reżysera na człowieka, którym sam chciałbym być. Choć jest nałogowym palaczem, alkoholikiem, ćpunem, jest charyzmatyczny, podążający swoimi ścieżkami, nie bojący się życia i przeciwności losu. Bez pieniędzy, bez domu, bez kobiety, a jednak wydaje się znający życie lepiej niż ktokolwiek inny.

To zapewne dzięki tej postaci lekko przewartościowałem serial „Detektyw”, ale sam serial jest naprawdę zajebisty. W ogóle za te role Matthew McConaughey powinien dostać wszystkie możliwe oskary. Rola ta pasuje do niego tak, jak wampirowi długie zęby.

Przyznaję, że ostatnie dwa odcinki nieco rozczarowują względem poprzednich, a szczególnie ten ostatni. Jednak jeszcze raz podkreślę, dla postaci Rusta Cohle’a warto obejrzeć ten serial. O dziwo HBO zdecydowało się na stworzenie drugiej serii i choć pierwsza jest dla mnie jednym z najlepszych seriali, to druga seria jest już totalną kaszanką. Nie nazwałbym go jednym z najgorszych, ale z wielką pewnością określiłbym najgorszym serialem jaki kiedykolwiek oglądałem. Ba! Nawet nie obejrzałem wszystkich odcinków, bo po prostu po dwóch pierwszych więcej już nie byłem w stanie obejrzeć. Na szczęście druga seria to całkiem inni aktorzy, więc postać Rusta Cohle’a nie ucierpiała na wizerunku…

Pierwszy odcinek jest dostępny za darmo HBO GO

Wkrótce wszyscy zapłacimy abonament radiowo-telewizyjny

27 lutego 2017
Kategoria: Media tagi: , , , , ,

Pamiętam, jak kilka lat temu mówiło się, że ściągalność abonamentu radiowo-telewizyjnego jest niska, bo w praktyce jest nielegalna. Nie można płacić abonamentu za cokolwiek, jeśli nie podpiszesz umowy. I tak płacąc za internet, telewizję satelitarną, kablówkę, prąd, czy biorąc kredyt lub raty podpisujesz umowę. A kto z Was podpisał umowę z TVP? – No właśnie. Nikt.

Do tej pory pobieranie abonamentu zależne było od tego, czy zarejestrowałeś telewizor bądź radio na poczcie czy nie. – A że niewielu Polaków zrobiło to z własnej woli, to okazało się, że niewielu płaci abonament. W moim domu telewizor zarejestrowany był na moją śp. mamę, a ja nie zarejestrowałem go na siebie. I nie tylko nie płacę za niego, ale także nie jestem dłużnikiem.

Jak to mówią “w próżni nic nie ginie”. Prawo i Sprawiedliwość wpadło na przełomowy pomysł, byśmy my „biedni obywatele” nie musieli iść na pocztę rejestrować odbiornika radiowego bądź telewizyjnego, bo zrobią to za nas. Zarejestrują automatycznie każdy “adres” i każdy będzie musiał płacić. A jeśli nie masz telewizora lub radia, możesz iść na pocztę i go wyrejestrować. I tak sprawa rejestracji odbiornika rozwiązała się za pomocą jednego podpisu.

Problem jednak w tym, że nie wiadomo jak się za to wszystko zabrać tzn., skąd wziąć wszystkie adresy obywateli. Dlatego ktoś wpadł na pomysł, aby płatne platformy satelitarne i kablówki przekazały bazę danych swoich klientów Poczcie Polskiej. Wyszli z założenia, że jeśli ktoś płaci za pakiety kanałów telewizyjnych, to w praktyce ma także telewizor…

Co prawda możesz wyrejestrować telewizor, bo nie wiadomo czy ktokolwiek będzie miał prawo skontrolować to, czy go masz czy nie. Faktem natomiast jest, że niewielu pójdzie wyrejestrować telewizor, a co za tym idzie, TVP będzie miała największą liczbę abonentów, najwięcej pieniędzy i ewentualnie dłużników.

Tak czy siak już wkrótce, już niedługo zapewne przychodzić będą pisma z Poczty Polskiej, o opłacaniu abonamentu, bo sam prezes TVP pan Kurski wieszczy rychły upadek mediów publicznych, jeśli nie poprawi się ściągalność abonamentu. Warto podkreślić, że mówi się w kuluarach o amnestii dla tych, którzy dotychczas nie płacili, ale sam system ma zostać uszczelniony, a za niepłacenie staniecie na dywaniku w urzędzie skarbowym, a nie przy kasjerce na poczcie.

I w sumie nie miałbym nic przeciwko abonamentowi, gdyby nie był tak wysoki. Obecnie wynosi 22,70 za miesiąc. Podobno ta stawka ma spaść do 15 złotych. W mojej ocenie 10 złotych miesięcznie to byłaby kwota jak najbardziej adekwatna, ale pod warunkiem, że zmieni się jej przeznaczenie, a misyjność nie będzie oznaczać więcej polityki. Ale to jest temat na oddzielny wpis…

stat4u