8 sierpnia 2013 | Media

Nie jest tajemnicą, że Cyfra+ wykupiła udziały w platformie „n” i powstała nowa o nazwie „nc+”. Dla zainteresowanych tematem nie jest tajemnicą, że ta fuzja spowodowała drastyczne podwyżki cen za poszczególne pakiety. Zmiany dotknęły też kanały premium Canal+. Przed połączeniem istniały takie stacje jak: – Canal+, Canal+Film (oba filmowe) oraz Canal+Sport, Canal+Gol (oba sportowe) i Canal+Weekend (nadający od piątku do poniedziałku wydarzenia sportowe oraz filmy). Za pakiet z Canal+ płaciłem co miesiąc 65 złotych przez cały okres osiemnastomiesięcznej umowy…

Zmiany w Canal+ spowodowały, że mamy tak naprawdę 5 kanałów filmowych: Canal+, Canal+Film, Canal+Film2, Canal+Family i Canal+Family2. Na kanałach Canal+Family i Canal+Family2 nadawane są też transmisje na żywo wydarzeń sportowych, które nie mieszczą się na antenie Canal+Sport. Za cały pakiet Canal+ zapłacimy dziś 99 złotych, ale w pierwszej wersji cena tego pakietu wynosiła aż 119 złotych miesięcznie, co spotkało się z wielkim niezadowoleniem obecnych abonentów przedłużających umowy.

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że płacimy więcej tylko dlatego, że jest więcej kanałów spod szyldu Canal+ i więcej premier filmowych. Według reklam emitowanych w telewizji, jest ich aż 500 w ciągu roku. Szybko zrozumiałem, że reklama to pic, a podwyżki cen i klepane w niej formułki zachwalające nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Od czasu do czasu napada mnie ochota na obejrzenie jakiegoś filmu. Wchodzę na oficjalną stronę Canal+ i przeglądam ramówkę stacji. Wybieram film, który firmowany jest napisem „premiera” i oglądam go na głównym kanale premium. Po dwóch tygodniach skaczę po kanałach i widzę ten sam film na Canal+Film, również z napisem premiera. Kilka dni później ta sama sytuacja z tym samym filmem na Canal+Family, a ostatnio na Canal+Film2, po ponad miesiącu od premiery na głównym kanale.

Na czym więc polega magia Canal+? Na tym, że jeden film nadawany jest w pięciu stacjach spod szyldu Canal+ i aż 5 razy występuje jako premiera. Gdyby więc hasło reklamowe 500 premier rocznie podzielić przez ilość kanałów filmowych czyli 5, to premiery zmniejszają się do 100 filmów. A gdyby powstało 10 kanałów filmowych Canal+, to mielibyśmy 1000 premier rocznie. Ot to cała prawda o pakiecie premium Canal+ i całej akcji zakrawającej na absurd, a nawet skrajne oszustwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u