27 marca 2016 | Polityka

Rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził program nazwany „500+”, który ma na celu wesprzeć rodziny posiadające dzieci kwotą 500 złotych miesięcznie na każde dziecko, jeśli dochód rodziny na „łebka” nie przekracza 800 złotych miesięcznie. Wielu jest za, wielu jest przeciw, ale przyznać trzeba, że to program, który nazwałbym „strzał w dziesiątkę”. Nie dlatego, że komukolwiek pomaga, ale przede wszystkim dlatego, że dzięki niemu PiS może rządzić w Polsce jeszcze przez kilka kadencji. Chyba nie wyobrażacie sobie, że ktoś kto ma dzieci i korzysta z tego programu, zagłosuje na partię opozycyjną, która szybko by tą daninę zniosła?

Chwyt czy nie, osobiście uważam ten program za słuszny. Jest wielu ludzi, którzy ledwo przędą, a jeśli dzięki temu ich sytuacja się polepszy, a dzieci nie będą chodzić głodne, czy w starych ciuchach, to zapewne sens tego programu jest. Oczywiście ktoś powie, że będzie szerzyć się patologia, ale przyznać trzeba, że patologia jest zawsze i wszędzie. W każdej dziedzinie. Normalni ludzie nie zdecydują się na dziecko tylko dlatego, że dostaną 500 złotych miesięcznie. Po pierwsze tu nie chodzi o opłacalność lecz pomoc, a po drugie nie wiadomo czy ten program wytrzyma próbę czasu. Prawdą natomiast jest, że rodziny wielodzietne czy niezamożne wreszcie staną na nogi.

Zmieniłbym jednak próg dochodowy na pierwsze dziecko, który wynosi 800 złotych. Jest on w moim odczuciu niesprawiedliwy. Porównajmy dwie rodziny, w której jest mama, tata i dwójka dzieci czyli tzw., „rodzina 2+2”. Cztery osoby w rodzinie, czyli 800 złotych razy 4 osoby to daje próg w wysokości 3,200 złotych. Jeśli mama i tata pracują i zarabiają po 1650 złotych miesięcznie, to łącznie zarobią 3,300 złotych. Z tych wyliczeń wynika, że na pierwsze dziecko nie dostana 500 złotych. A teraz porównajmy rodzinę zamożną. Dajmy na to, że tata ma firmę i zarabia miesięcznie 20 tysięcy złotych, a mama jest jej prezesem i zarabia 13 tysięcy złotych. W sumie rodzina zamożna zarabia 33 tysiące złotych miesięcznie, czyli 10 razy więcej niż rodzina biedniejsza. Co ich łączy? – Obie dostaną po 500 złotych na drugie dziecko.

Mam też wrażenie, że program 500+ może mieć jeszcze inne skutki uboczne. Wydaje mi się, że jest teraz większe pole do popisu dla kobiet. Czy nie lepiej odejść od faceta, z którym nie układa się najlepiej? Oprócz pieniędzy z pracy, kobieta dostanie także 500 złotych na każde dziecko i jeszcze dostanie alimenty. Można powiedzieć żyć nie umierać, czy raczej w tym przypadku „rozwodzić się, a nie żyć razem”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u