Październik 2017

„A Ghost Story”

26 października 2017
Kategoria: Blog tagi: , , ,

Po tytule wpisu, a dokładniej filmu o tym tytule, pewnie wielu z Was spodziewa się horroru o nawiedzonym domu, wściekłym duchu i zbliżającym się nieuchronnie halloween, by dorwać ten film i w nocy na przełomie października i listopada srać ze strachu oglądając go. Nic bardziej mylnego. Ten film nie dość, że Was nie przestraszy, to podkreślę to – wzruszy Was, a niektórych do łez.

W filmie “A Ghost Story” reżyser przedstawił świat oczami ducha. Co prawda nic nie mówi, nie straszy, po prostu skazany jest na to, że jest. Obserwujemy go przez niemal cały film i nasuwają nam się różne uczucia, a jakie to już zależy od naszej wrażliwości. Nie jest to straszna historia, lecz smutna, a to kompletnie inna wizja świata duchów, niż ta przedstawiana w horrorach.

Dopadłem do tego filmu z wielką dozą nieufności, ale niesiony doświadczeniami filmów niszowych wiem, że skrywają w sobie więcej sensu, niż najlepsze hollywoodzkie produkcje. I ten właśnie film, dał mi wiele do myślenia. Każdy co prawda wyniesie z tego filmu swoje doznania, ale według mnie film ten pokazuje, że bycie żywym wśród ludzi, to wcale nie najgorsza perspektywa. Choć wydaje nam się, że niewiele możemy tu zdziałać, to tak naprawdę możemy zrobić wszystko. Gorzej, gdy przejdziemy na drugą stronę…

W trakcie oglądania – w 73-minucie filmu pomyślałem, że powinien on się w tym momencie zakończyć. Jednak ciągnął się dalej i choć nie miałem pojęcia co reżyser chce przez to osiągnąć, w trakcie oglądania odnalazłem sens. Uważam, że to jeden z najlepszych filmów z duchami w roli głównej. I o dziwo, jako wielbiciel horrorów, to właśnie film “A Ghost Story” traktuję jako najlepszy, choć jak już wcześniej pisałem nie jest horrorem, a – no właśnie do końca nie wiem czym? – Dramatem, fantasy, romansem?.

I już na sam koniec. Myślisz sobie – “nie lubię horrorów”. – To świetnie się składa, bo ten film z horrorem nie ma nic wspólnego. Zastanawiasz się, czy warto obejrzeć go ze swoją dziewczyną? – Jeśli ma ona jakiekolwiek uczucia i wrażliwość, to może być Wasz najlepszy film w tym roku, a być może nawet najlepszym filmem jaki kiedykolwiek oglądaliście…

Koniec ze zmianą czasu?

18 października 2017
Kategoria: Polityka tagi: , ,

Politycy PSL gdzieś tam, z kimś tam (ze wszystkimi) ustalili jednogłośnie, że powinniśmy zaprzestać zmiany czasu z letniego na zimowy i z zimowego na letni. Ta zmiana jeśli nastąpi (podobno nie jest jeszcze wszystko pewne), to obowiązywać będzie od 2018 roku, a dokładniej nie będziemy już przestawiać zegarków na czas zimowy w następnym roku czyli w ostatni weekend października.

O dziwo, wszystkie partie polityczne optują za tym, by nie zmieniać czasu. To chyba jedyne polityczne (nie)porozumienie w ostatnich dwudziestu latach. Spór toczy się jeszcze o to, czy pozostawimy czas „zimowy” czy „letni”?

Osobiście optowałbym, aby pozostawić czas letni. Po pierwsze zimą widno będzie do godziny 16, a nie 15. Po drugie latem ciemno zrobi się około godziny 22, a nie 21. Po trzecie latem słońce wstaje – na czas letni po trzeciej rano, a gdyby ustawić czas zimowy, to wstawałoby po godzinie drugiej. – Trochę bez sensu. W nocy się śpi, a wieczorem można dłużej posiedzieć przy grillu 😉

Jedyną wadą pozostawiania czasu bez zmian jest taka, że kraje zachodniej Europy jednak zmieniać go będą. W sumie w dupie mam, czy na zachodzie będzie godzina do tyłu czy nie, ale uciążliwe to będzie jeśli chodzi np., o transmisje ligi mistrzów. Mecze odbywające się jesienią o godzinie 20:45 czasu zachodnioeuropejskiego, zaczynać się będą u nas o 21:45! Dla mnie jest to cholernie nienaturalna godzina i fajnie by było, gdyby cała Europa dogadała się na temat zmiany czasu, a raczej jej braku.

Oczywiście zaraz będziemy porównywani do Rosji czy Białorusi, bo tam czasu też już nie zmieniają. W tym samym kierunku poszła także Islandia i gdyby teraz dołączyła Polska, to może w konsekwencji po jakimś tam czasie wszystkie kraje Europy zaprzestaną zmieniać godziny?…

P.S.
Podobno zmiana czasu powoduje u człowieka depresję i takie tam pierdoły. Od czasu, gdy zegarki przestawiam w sobotę przed pójściem spać, budzę się rano i w ogóle nie pamiętam, że nastąpiła zmiana czasu. – W sumie to gdyby nie otoczenie i media nie trąbiły o tym nieustannie, to w ogóle nie zastanawiałbym się nad tym, czy zmiana czasu ma sens, czy go nie ma.

ESKA Rock TV

13 października 2017
Kategoria: Media tagi: , ,

Niedawno (nie wiem kiedy) wystartował kanał ESKA Rock TV. Zastąpił on kanał HIP-HOP, który działał od marca 2016 roku. Ta zmiana wydaje się być najlepszą z możliwych. Dziś w Polsce mamy kilkadziesiąt stacji telewizyjnych o tematyce muzycznej i niemal wszystkie reprezentują najbardziej komercyjny syf. Wydaje się więc, że kanał rockowy mocno różniący się od reszty, to strzał w dziesiątkę. – Nic bardziej mylnego! To kolejny kanał, który zmieni w niedalekiej przyszłości nazwę, a co za tym idzie także tematykę muzyczną. – Dlaczego? Ponieważ dzisiejsi młodzi widzowie lubiący muzykę rockową nie szukają muzyki z lat 70-tych, ani polskich wykonawców, którzy przypisują sobie rock, jako gatunek muzyczny, który wykonują.

Jako fan muzyki rockowej, nigdy jeszcze nie znalazłem w „polskich stacjach rockowych” utworów, które by mnie zachęciły do oglądania. Niestety po przesiedzeniu dwóch dni z ESKA Rock TV, tu też niewiele jest z muzyki rockowej. Ludzie potrzebują czadu, powera, energii, charyzmatycznych wykonawców, utworów koncertowych, a nie płaczących przy mikrofonie zbłaźnionych wykonawców w stylu „emo”.

Odnoszę nieodparte wrażenie, że ludzie tworzący stacje telewizyjne o tematyce muzycznej, a konkretnie rockowej kompletnie nie mają pojęcia, czego pragną widzowie. Wygląda to tak, jakby te kanały tworzyli ludzie słuchający disco polo, a o „rocku” wiedzą tylko tyle, że istnieje. Wrzucają więc hardcorowe utwory w stylu T.LOVE – I Love You i myślą, że przyciągną tym fanów muzyki rockowej.

Jestem przekonany, że każdego z wykształconych dyrektorów tych stacji można by zwolnić i na ich miejsce zatrudnić trzech zwyczajnych fanów tej muzyki, a stworzyliby kanał, który biłby rekordy oglądalności. Nie wiem czy to wiecie, ale polscy internauci szukający w internacie muzyki, to poszukiwacze rocka i heavy metalu. A wszystko tylko dlatego, że próżno szukać tej muzyki w jakichkolwiek mediach poza internetem. Jest więc zapotrzebowanie i popyt na ten gatunek, ale przede wszystkim na rock przez duże „R”.

Muzyka Rockowa prze duże „R” to taka, przy której głową chcesz przebijać sufit, nogami podłogę, a rękoma przewracać ściany. Nie ma tutaj kompromisów! Dzisiaj babcie oglądające ESKA Rock TV przytulają się do dziadków gdy słyszą wspomniany przeze mnie utwór T.LOVE – I Love You. W taki sposób możecie tworzyć ESKA Polo TV. Prawdziwy kanał rockowy powinien obrzydzać dziadków i zniechęcać fanów innej muzyki. A tu ESKA Rock TV przyciąga do siebie przeciwników muzyki rockowej i odpycha tych, do których docelowo jest stworzony.

Polska – Czarnogóra 4:2 czyli awansowaliśmy na mundial w Rosji

8 października 2017
Kategoria: Futbol tagi: , , , , , ,

Przed meczem z Czarnogórą wiadomo było, że wystarczy nam remis, by awansować na mistrzostwa świata w Rosji. Wiadomo także było, że jeśli ten mecz wygramy, to losowani będziemy na ten mundial z pierwszego koszyka. Nikt nie przyjmował do wiadomości porażki, bo gdyby Dania wygrała u siebie z Rumunią, zepchnęłaby nas na drugie miejsce i dalej walczyć o awans musielibyśmy w barażach.

Na całe szczęcie wygraliśmy mecz z Czarnogóra 4:2 – prowadząc już 2:0 straciliśmy w sześć minut 2 gole i mieliśmy remis w 83. minucie. Na nasze szczęście niefortunne zagrania naszych rywali sprawiły, że najpierw Lewandowski strzelił swojego 51. gola w reprezentacji i tym samym podwyższył wynik meczu na 3:2. Na koniec meczu jeszcze ktoś z przyjezdnych wbił sobie samobója i mecz zakończył się zwycięstwem 4:2.

Warto podkreślić, że Dania zremisowała u siebie z Rumunią 1:1 strzelając gola z rzutu karnego, a Rumunii grając jednego zawodnika mniej doprowadzili pod koniec meczu do remisu. Wynik ten co prawda nic nie wnosił do naszej tabeli, ale przy takim wyniku Duńczyków nawet gdybyśmy przegrali w Czarnogórą awansowalibyśmy na mundial.

To już pewne, że 1 grudnia losowani będziemy z pierwszego koszyka. Oznacza to mniej więcej tyle, że na pewno nie spotkamy się w grupie z Rosją, bo jako gospodarz turnieju losowana będzie z tego samego koszyka. – A szkoda, bo z chęcią zobaczyłbym naszych przeciwko „Ruskim” na ich terenie. Byłoby gorąco przed meczem, w trakcie meczu i po meczu…

Co by nie powiedzieć o naszych piłkarzach, to podczas tych eliminacji stracili punkty tylko w dwóch meczach. Pierwsze punkty na starcie eliminacji w Kazachstanie – prowadząc już 2:0 Kazachowie zdołali wyrównać i o mały włos nie wygrali z nami spotkania. Druga strata punktów w żałosnym stylu z Danią. Od tego meczu wróciły wszystkie nasze zmory. Już sam nie wiem, czy Duńczycy byli tak dobrzy, że odprawili nas w Kopenhadze 4:0, czy my tak słabi. – Obstawiam na to drugie, bo poziom gry naszych był tak niski, że prawdopodobnie z Sam Marino mielibyśmy problem wygrać.

Jedziemy na mistrzostwa świata 2018 w Rosji. Cieszy taka sytuacja, bo po zakończeniu emocji lig krajowych, a także ligi mistrzów, można będzie w przyjemnością odliczać dni do turnieju. Oby tylko Lewandowski, Pazdan, Grosicki, Krychowiak, Glik i Szczęsny nie złapali jakiejś kontuzji. Bez jednego z tych piłkarzy nasza kadra się rozsypie, bo zmienników mamy kiepskiej jakości. W dodatku miejmy nadzieję, że wróci Milik, bo odpukać w niemalowane, gdyby „Lewy” odpadł, to praktycznie nie mamy nikogo na pozycję atakującego.

Łatwiejszy dostęp do broni palnej

7 października 2017
Kategoria: Polityka tagi: , , , , , , , ,

W wyborach parlamentarnych głosowałem na kogoś z Kukiz 15. Dziś to ugrupowanie „walczy” w Sejmie, by wprowadzić łatwiejszy dostęp do broni palnej dla Polaków. Podobno dogadali się w tej kwestii z Prawem i Sprawiedliwością i zapewne w najbliższym czasie ten temat zdominuje wszystkie inne. Jedni twierdzą, że to temat zastępczy, jeszcze inni mówią, że Polacy będą czuć się bezpieczniejsi, a ostatni uważają, że przestępcy będą mieć łatwiejszy dostęp do broni. – Jak więc będzie?

Zapewne nikt do końca nie odpowie na to pytanie. Gdy ustawa ułatwiająca dostęp do broni wejdzie w życie, to pewnie dopiero to zweryfikuje co nastanie. Myślę sobie, że jeśli są trzy warianty wymienione przeze mnie wcześniej, a jeden z nich brzmi – przestępcy będą mieli łatwiejszy dostęp do broni, to choćby z tego ewentualnego powodu nie warto wprowadzać ułatwionego dostępu do niej.

Oglądając film „Zabawy z bronią” pamiętam informację, że w USA jednego dnia od „strzału z broni palnej” ginie tylu ludzi ilu w Europie w ciągu roku. – Podkreślając, że w zdecydowanej większości postrzelenia ze skutkiem śmiertelnym w Europie występują na lini policjant – przestępca, gdzie przestępca pada ofiarą.

Osobiście jestem zdecydowanie na „NIE” jeśli chodzi o ustawę ułatwiającą dostęp do broni palnej. Nie wierzę, że „dobrzy ludzie” będą kupować ją na potęgę, a „źli ludzie” nie będą mieli do niej dostępu. Po drugie jak zacznie narastać ilość przestępstw z „udziałem pistoletu”, to zapewne dopiero wtedy „dobrzy ludzie” będą się uzbrajać ze względu na strach. A gdy to już się stanie, to pewnie w związku ze strachem wielu „dobrych ludzi” będzie strzelać na oślep, by tylko ratować się ode złego. – Przychodzi mi na myśl historia niepełnosprawnego sportowca Oscara Pistoriusa, który zastrzelił swoją narzeczoną w „kiblu”, bo myślał, że to przestępca.

Zdziwiony w ogóle jestem, że PiS chcę z Kukiz 15 rozmawiać w sprawie tej ustawy. Nie spodziewałbym się po nich tak zdecydowanych kroków. W końcu rządzą samodzielnie i nie potrzebują koalicjanta, więc po co ten ruch?

Jak wiadomo Prawo i Sprawiedliwość „trzyma z Amerykanami”. Tam dostęp do broni palnej uznawany jest za „wolność”, więc może jakieś ogromne lobby z tego kraju optuje za tym, by wprowadzić tu łatwy dostęp do broni i tym samym zapewnić sobie nowy rynek zbytu rodzimym firmom? Aż dziw, że w partii rządzącej nie podnosi się larum sprzeciwiające się temu zagadnieniu. Macierewicz powinien stać na uszach, Kaczyński powinien przemówić do narodu, że wprowadzanie łatwego dostępu do broni palnej będzie możliwy dopiero po jego trupie. – A tu nic, cisza, mówiąca, że jesteśmy „za”, by tylko zdobyć paru posłów z Kukiz 15 i polizać się po jajach z Amerykanami. Jeśli cena polityki warta jest tysięcy zamordowanych w przyszłości Polaków, to gardzę taką polityką…

Piłkarze Legii pobici przez kibiców

3 października 2017
Kategoria: Futbol tagi: , , , , ,

W polskiej piłce nożnej było wiele patologii. Jeszcze przed EURO 2012 graliśmy na „kartofliskach”, a teraz w Ekstraklasie mamy nowe, ładne stadiony. Kiedyś kibice na meczach tłukli się bez opamiętania, teraz od czasu do czasu dochodzi do małych incydentów przed lub po meczu. Kiedyś kibice Legii bili piłkarzy swojego ukochanego klubu, gdy ci przegrywali mecze i dziś też biją. – Jeden patogen, który nie został jeszcze rozwiązany od początku istnienia tego klubu.

I każdy zadaje sobie pytanie. – Dlaczego zduszono patologie naszego futbolu, a nie można zdusić niezdrowej miłości kibiców Legii do swoich piłkarzy? Odpowiedź wbrew pozorom jest prosta. – Bo klub, piłkarze i całe środowisko Legii nie reaguje na tego typu fakty. Klub nie zgłosił tego zdarzenia na policję, wszyscy udają, że nic się nie stało, a piłkarze dostali od kibiców po ryju oraz zapowiedź, że jak kolejny mecz zagrają tak źle, to kibice znów ich powitają w drzwiach autokaru. I co? I w klubie wszyscy udają, że jest „ok”.

Dla „kibiców” Legii drużyna piłkarska jest jak kobieta. Jak dobrze robi loda, sprząta dom i opiekuje się dziećmi, to jest dobrze. Jak coś idzie nie tak – to po ryju, jak za komuny mężowie traktowali swoje „kochane” żony. Taka miłość przeszła już do lamusa, a jeśli gdziekolwiek jest, uważana jest za niezdrową. Jak z „kibicami” Legii, którzy zatracili się w swoim chorym dziecięcym świecie, w którym zamiast oceniać swoje życie, leją po mordach kibiców innych drużyn, a jak to nie wystarcza, to „piorą” piłkarzy „swojego ukochanego klubu”.

I już teraz nie musimy zadawać sobie pytania „czy”, ale kiedy dojdzie do tego po raz kolejny? Biorąc pod uwagę fakt, że następny mecz Legia gra u siebie z Lechią i groźbę kibiców, że jak źle zagrają to spotkają się z nimi ponownie, to zapewne drużyna z Gdańska zrobi wszystko, by zlać Legię na boisku i tym samym, by „kibice Legii” zlali swoich piłkarzy. „Jak dobrze pójdzie”, kolejny wpierdol piłkarzom Legii szykuje się 15 października…

stat4u