Styczeń 2015

Charlie Hebdo

26 stycznia 2015
Kategoria: Blog

Wyobrażam sobie, że jakiś polski tygodnik publikuje na swoich łamach Jezusa z rozłożonymi nogami, a między nimi kudłata pizda. Wielu by się obraziło, wielu by to dotknęło i wielu życzyłoby autorom wszystkiego co najgorsze łącznie ze śmiercią. Obrażanie innych i nazywanie to wolnością i demokracją jest nie na miejscu. Z drugiej zaś strony rysując karykatury „Bogów” – postaci fikcyjnych, nieistniejących, będących jedynie kimś ważnym dla kogoś kto w to wierzy, nie jest niczym złym…

charlie

Terroryści wpadli do redakcji „Charlie Hebdo” i zabili dwunastu ludzi zajmujących się karykaturalnymi obrazkami i wydawaniem gazety. Ci ludzie mieli mężów, żony, dzieci, wnuki, rodziców, przyjaciół i kolegów. Zginęli w imię nieistniejącego Boga, który stał się przedmiotem prania mózgów młodych ludzi…

Czas więc na porównanie. Gazeta, publikuje na swoich łamach karykatury Batmana, X-mena, Spider-mana, czy wierzących w UFO. Do redakcji wpada grupa zamaskowanych ludzi z kałasznikowami w rękach i zabija dwunastu ludzi. Przecież dziennikarze obrazili to, w co wierzyli mordercy…

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że „tragedia karykaturalnych obrazków” nawet nie jest w stanie w jakimkolwiek stopniu równać się z tragedią, jaką dokonali terroryści zabijając kilkanaście osób. Wielu z Was o tym doskonale wie, ale zanim przyznacie mi rację, wyobraźcie sobie że stało się tak, jak w pierwszym zdaniu tego tekstu…

Europejczycy walczący o państwo islamskie

14 stycznia 2015
Kategoria: Blog

Z powodu ataków terrorystycznych we Francji, coraz głośniej mówi się o europejczykach, którzy pojechali do Iraku walczyć o powstanie nowego państwa islamskiego. Prowadzący programy publicystyczne jak i ich goście są przerażeni, że aż 2 tysiące Francuzów, tysiąc Brytyjczyków i jeszcze paru innych ludzi z państw zachodniej Europy pojechali tam walczyć.

Jednak żaden z nich się nie zastanowił, że nie pojechali tam walczyć rdzenni Brytyjczycy o rudych włosach, piegach na twarzy, mający pracę i rodzinę. To nie ten sam człowiek, który chodzi na mecz, po meczu do pubu, a w niedzielę gra z synem w piłkę. Pojechali tam imigranci, którzy dostali obywatelstwo Brytyjskie, albo dostali je ze względu na to, że urodzili się tam w rodzinie imigranckiej. To ci sami, brudni, obleśni i dzicy ludzie, którzy odcinają głowy niewiernym, którzy zostali włączeni w społeczność Brytyjską.

Nie ma się co doszukiwać rodowitego Brytyjczyka z krwi i kości walczącego o państwo islamskie. Tacy ludzie siedzą w domu, chodzą do pracy, opiekują się rodziną, chodzą na mecze, do pubu na piwo, z synem na boisko, w skrajnych przypadkach na dziwki, ale nie na wojnę do Iraku!

stat4u