Marzec 2011

Canal+Sport raz jeszcze

22 marca 2011
Kategoria: Media tagi: , ,

W ostatnim czasie doczepiłem się do Canal+ jak rzep psiego ogona. Dziś po raz kolejny zamierzam kontynuować temat. bo w jednej kwestii w telewizji Canal+ dzieje się gorzej, a w drugiej od lat nie zmienia na lepsze.

Pierwszy problem, który moim zdaniem jest mniej istotny, to nowy logotyp tej stacji. Teraz zamiast napisu +film, czy +sport pojawił się jeszcze przedrostek Canal+. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że logo canal+sport zajmuje niemal połowę ekranu i łączy się już prawie z położonym po drugiej stronie wynikiem meczu. Nie wygląda to ładnie i po ponad trzech tygodniach od wprowadzenia tego stanu rzeczy, nie mogę się do niego przyzwyczaić. Oczywiście „plusem” dla tego logo jest tylko i wyłącznie to, że jest bardzo przeźroczyste. Gdy mamy na ekranie jasny obraz logo nie widać, a przy ciemnym jest tylko cień napisu.

Wraz z początkiem miesiąca loga kanałów sportowych i filmowych z rodziny CANAL+ będą pojawiały się na antenie w pełnej wersji. Rozszerzenie nazwy służy lepszej identyfikacji wizualnej marki premium, jaką jest CANAL+. Dla wzmocnienia przekazu obok transparentnych logotypów utrzymany zostanie dodatkowy znak graficzny: PREMIERA lub NA ŻYWO, który będzie informował o charakterze nadawanego programu.

źródło: canalplus.pl

Drugi problem, który denerwuje mnie już od lat to telegazeta, a dokładniej dział z programem. Tu problem również kłania się jeśli chodzi o stację Canal+Sport. Wyobraźcie sobie, że nadchodzi sobota, czyli będzie kilka ciekawych meczów piłkarskich, rugby czy choćby koszykówka. Włączamy telegazetę na program kanału o tematyce sportowej i co? I mamy program w postaci. 13:45 Liga angielska, 15:55 liga polska, 18:00 liga francuska. Nie dość, że nie możemy dowiedzieć się kto z kim gra, to jeszcze nie wiadomo, czy mecz jest na żywo czy z odtworzenia.

Ostatnia już trzecia kwestia, to nowa wersja strony internetowej. Graficznie wydaje się lepsza od poprzedniej, przynajmniej na stronie głównej wszystko jest bardziej poukładane. W środku strony już wygląda to nieco gorzej. Na przykład w dziale „news” wiadomości podzielone są tematycznie, a co dziwne, nie ma w nich więcej niż trzy ostatnie wpisy. Wiadomość z 1 marca o nowym logotypie stacji już nie ma.

Wcześniej wciskając w menu na górze strony „film” lub „sport” przenosiło nas do informacji o programach nadawanych w tych stacjach. Teraz rozsuwa się menu, w którym musimy wybrać interesujący nas dział. W przypadku sportu np. podzielone są na poszczególne ligi piłkarskie, ofertę programową itd. Dużym problemem może być również lista linków w stopce strony. Po kliknięciu na niektóre linki przenosi nas do stron nieistniejących.

Stacje z pod szyldu Canal+ są według nie jednymi z najlepszych kanałów na naszym rynku. Jednak telegazeta od zawsze, a ostatnio strona internetowa nawalają. Mimo wyjaśnienia powodów zmian logotypów, wydają się one być odpychające.

P.S.
Aha. Jeśli komuś nie podoba się nowa wersja strony, może oglądać ja w starej wersji pod adresem http://2010.canalplus.pl

Wkrótce przyjdzie prawdziwy kryzys

19 marca 2011
Kategoria: Polityka tagi: ,

O kryzysie słyszałem już na każdym kroku, a dla mnie była to tylko bajka nieudolnego rządu dla załatania dziury budżetowej. Dziś jednak widzę, że prawdziwy kryzys, który wywróci mój portfel do góry nogami dopiero przyjdzie, a ten prawdziwy, który dotknie rząd jest – według mnie tuż tuż.

Moje prognozy, choć nie mam nic wspólnego ze światem biznesu, wydają się być całkiem sensowne. Wchodząc do sklepu i kupując produkty pierwszej potrzeby zauważam, że nie mam już z czego wyciągać pieniędzy. Płatki Frutina 350 g kosztują 9,99, cukier sięga 6 złotych, a kilogram szynki od 18 – 35 zł. Warto wspomnieć, że szynka która teraz kosztuje 18 złotych, wcześniej kosztowała 9 zł i nie dało się jej jeść, bo więcej w niej było słoniny niż dobrego mięsa. Ceny skupu żywego mięsa od rolnika są na poziomie z – uwaga!!! – 1999 roku. Cukrownie masowo likwidowane są w naszym kraju, a cukier importuje się z Niemiec czy Francji. Gdy przychodzi kryzys na rynku cukru, owe państwa zaopatrują swój rynek, a my – a my nie mamy cukrowni.

Ceny paliw idą w górę, bo… Bo w Libii się biją. Bo w Japonii było tsunami. Bo ważny człowiek w parlamencie ogłosił, że w Japonii istnieje możliwość wybuchu reaktora elektrowni atomowej. Więc jest powód żeby nas dobić. W przypadku paliw warto dodać, że baryłka ropy kosztuje 110 dolarów, a cena na stacji CPN to koszt 5 zł za litr. Gdy rekordowa cena za baryłkę kilka lat temu wynosiła 140 $, cena ropy na stacji wynosiła nieco ponad 4 zł. Mimo, że ceny surowca są dziś mniejsze niż w czasach wielkiego kryzysu, to cena gotowego produktu jest o 1/4 wyższa niż wcześniej. Oczywiście w między czasie cena surowca w przypadku ropy jak i mięsa poleciała na łeb na szyję, a gotowe produkty nie taniały.

Wielu biznesmenów twierdzi, że podwyżka VAT-u oraz inflacja windują ceny do góry bez zahamowań. A ja mówię, że nie dość, że podatek wzrósł o 1%, to mięso drożeje o 100%, podobnie z pieczywem i kto wie ile zapłacę w niedalekiej przyszłości za ropę. Nikt nie liczy się z tym, że zwykły śmiertelnik ponosi koszty manipulacji cenowych i rosnącej inflacji. Średnia krajowa pensja wzrasta z 3,400 zł do 3,800 zł, a ja nie znam człowieka, który dotknąłby średniej pensji krajowej przed kilku lat.

I tak o to w ten sposób dojedziemy do momentu, w którym „zwykły zjadacz chleba” nie będzie w stanie się wyżywić. Nie kupi jedzenia, nie zapłaci na czas za czynsz, w między czasie zrezygnuje z samochodu i zamiast nakręcać gospodarkę, zakręci sobie pętlę na szyi. A co będzie miał z tego rząd? Prawdziwy kryzys za który zapłaci zwykły Kowalski tzn., Ty i ja.

Szkoda, że za nieudolne rządzenie nikt nie ponosi odpowiedzialności. Politycy zarabiający duże pieniądze, mający wtyki i układy, prowadzący firmy zarabiają miliony i fundują sobie ułatwiające uchwały. Jeśli 460 osłów nie potrafi dopiąć budżetu państwa w taki sposób, aby każdy polak czuł się bezpiecznie, to powinien iść za to do pierdla, a nie tracić tylko posadkę. W moim gospodarstwie domowym jeśli przyjdzie kryzys, nikt mi za to nie zapłaci i nie poklepie po plecach…

Małysz zakończy karierę

4 marca 2011
Kategoria: Blog tagi: ,

Podobno mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna. W przypadku Adama Małysza wygląda to wszystko tak jak powinno. W mistrzostwach świata w skokach narciarskich zdobył brązowy medal, a i w pucharze świata ma szansę stanąć na podium. Ale to nie koniec. Czterokrotnie zdobył tytuł Mistrza Świata, czterokrotnie Puchar Świata, trzykrotnie wicemistrzostwo olimpijskie, triumfator 39 zawodów Pucharu Świata, triumfator Turnieju Czterech Skoczni oraz wielu innych indywidualnych osiągnięć. Jako jedyny zdobył kryształową kulę trzy razy pod rząd.

Jest to zdecydowanie zasłużony polak, który zdobywając najlepsze wyniki sławił nie tylko siebie, ale i całą Polskę. Szkoda, że chce zrezygnować ze skoków, bo już dziś wiem że ta dyscyplina wiele straci, przede wszystkim kibiców. Jest nadzieja, że Kamil Stoch stanie się jego następca i przedłuży sławę skoków narciarskich w Polsce – oby tak było. Małysz jest również idolem wielu czynnych dziś młodych skoczków, którzy rywalizują z nim w Pucharze Świata. To niesamowite, kończąc swoją karierę nie można znaleźć na niego ani jednego argumentu, który przemawiałby na jego niekorzyść. Wspaniały sportowiec, wspaniały człowiek.

Dziś spekuluje się, czy zostanie on trenerem, czy zajmie się czymś innym. Powiedzmy to sobie szczerze, cokolwiek teraz będzie robił – prowadził restaurację, stację paliw, budkę z oscypkami, a nawet stał ze śliwowicą nad Morskim Okiem, to i tak odniesie sukces finansowy ;). W tym wszystkim obawiam się tylko jednego – powrotu. Obawiam się, że po zakończeniu kariery powróci do skoków, bo bez tego nie będzie mógł żyć. Podobnie zrobił znany wszystkim Ahonen, który po rocznej przerwie wrócił do skoków i ledwie łapie się w pierwszej trzydziestce. Choć był to swojego czasu bardzo dobry skoczek, dziś ujmuje sobie sławę słabymi występami. Mam nadzieję, ze Małysz nie popełni tego samego błędu, bo jego czar pryśnie jak bańka mydlana…

stat4u