Czerwiec 2010

Vuvuzela

22 czerwca 2010
Kategoria: Futbol tagi: ,

Mistrzostwa świata w RPA według niektórych rozpowszechniły nowy sposób kibicowania. Zamiast dopingu niesionego ludzkim głosem, trąbi się trąbkami zwanymi vuvuzela i zagłusza wszystkie inne dźwięki. Nie wiem jak Wy, ale ja pamiętam niedawne protesty polskich kibiców, którzy namawiali innych, by wszelkiego rodzaju trąbki pozostawili sobie w domu, a nie wnosili na stadiony. Ku wielkiej uciesze, że u nas nie przyjął się ten sposób kibicowania, zaczynam martwić się o inne nacje kibicowskie. Podobno fani angielskich klubów zainteresowani są przyjęciem na swoich stadionach vuvuzeli, a z tego co głoszą media, to „niebezpieczne” zafascynowanie ogarnia cały świat.

Przyznam, że nie mogą odnaleźć ani jednego argumentu przemawiającego za tym, by takie kibicowanie miało w sobie jakąkolwiek atrakcję. Jako wielbiciel piłki nożnej, staram się nie opuszczać meczy mistrzostw świata, jednak ten mundial nie przyciąga mnie sposobem niesionego „dopingu”. To smutne, że przy zdobytym rzucie rożnym, karnym czy golu na stadionie nie ma żadnych emocji. Zdarza się, że od czasu do czasu jest po prostu głośniej.

Co prawda nie będę nigdy kibicował fizycznie na stadionach angielskich, jednak jeśli miałbym to słyszeć podczas transmisji meczy ligowych, chyba bym się załamał. Mam też nadzieję, że nie wróci moda na trąbki w Polsce. Nie chciałbym znaleźć się na meczu, w którym ktoś siedzący tuż nade mną dawałby mi setką decybeli prosto po uszach. Nie byłoby w tym żadnego komfortu, a idąc na mecz nie chcę nosić zatyczek do uszu.

Wraz z zakończeniem mistrzostw świata w piłce nożnej mam nadzieję, że nie spotkam się tą formą kibicowania i nie ważne czy przed telewizorem, czy na stadionie. Vuvuzela niech zostanie w RPA. Fifa niech podliczy o ile mniej ludzi oglądało przez to transmisje i niech zastanowi się następnym razem przy „rozdawaniu” gospodarza turnieju w Afryce.

Mistrzostwa świata w piłce nożnej

11 czerwca 2010
Kategoria: Media tagi: , ,

Nareszcie ruszyły mistrzostwa świata w piłce nożnej. Tym razem odbywają się one w Republice Południowej Afryki i to też jest powód do zadowolenia. Wszystkie mecze rozgrywane są o rozsądnych godzinach (13:30, 16:00 i 20:30).

Skończyła się posucha w telewizji i teraz będzie na co popatrzeć. Mam już dość polityki, ciągłych powtórek i tematów powodzi. Będzie można teraz przez miesiąc delektować się piłką nożną. Ta wiadomość z pewnością nie ucieszy pań, ale takie piłkarskie święto co dwa lata (na przemian z Euro) nie powinno być aż tak wielkim utrudnieniem. Panie będą mieć czas na spacery i pogaduchy z koleżankami, a panowie odpoczną od niekończących się telenowel.

Wszystkie mistrzostwa, w których nasza kadra nie brała udziału nie były aż tak emocjonujące. Jednak po wtorkowym meczu z Hiszpanią i porażką aż 0:6, nie czuje smutku, lecz radość że na największej imprezie piłkarskiej nie dostaniemy linczu. Nie ma chyba takiej reprezentacji na „World Cup”, z którą biało-czerwoni daliby sobie w tej chwili radę. Jedyną pociechą dla piłkarzy byłaby możliwość spotkania się w grupie z Brazylią, bo na szczeblu towarzyskim jest to niemożliwe z dwóch powodów – nieatrakcyjność „naszych” jako rywali dla Brazylijczyków; po co marnować miliony dolarów na mecz, w którym padniemy jak muchy. Skoro już zahaczyłem o pociechę dla piłkarzy, to mieliby oni jeszcze jedną ciekawą opcję – wymieniliby się z najlepszymi piłkarzami koszulkami i na koniec meczu zamiast taktyki staliby murem przy tych, z którymi chcą to zrobić. Ciekawe gdzie stałby bramkarz?…

Na szczęście wszystkie mecze transmitowane będą na kanałach Telewizji Publicznej i dostępne bez problemu. Tylko mecze trzeciej rundy grupowej, które rozgrywane są o tej samej porze, pokazywane będą na przemian w kanale ogólnodostępnym i TVP Sport. Oznacza to tyle, że ośmiu meczy trzeciej rundy grupowej nie obejrzymy, chyba że macie dostęp do ów wyżej wymienionego „channelu”.

Na koniec polecam Wam specjalnie uruchomioną stronę internetową TVP, dzięki której będziecie mogli obejrzeć skróty meczy, zobaczyć plan meczy, dowiedzieć się ciekawostek o mistrzostwach, przejrzeć statystyki, tabele, sprawdzić składy i informacje o zespołach. Co ważne, strona jest atrakcyjna graficznie i merytorycznie.

Polecam:
http://sport.tvp.pl/fifa2010

Gry z Amigi i Commodore 64 na PC

6 czerwca 2010
Kategoria: Blog tagi:

Jako dzieciak często grywałem w gry z nośników Commodore 64 czy Amiga. Wiele gier zapadło w mojej głowie tak mocno, że włączając je teraz w wersji na PC, czuję się jakbym odmłodniał o kilkanaście lat. Mało tego. Choć te gry graficznie nie mają nic wspólnego z współczesną grafiką, to są dla mnie o wiele lepsze. Nie trzeba chyba nikomu przypominać słynnej gry przygodowej „Mario”, piłkarskiej „Microprose soccer” czy „Sensible world of soccer”. Klimatyczny „Rick dangerous” czy „Super frog” również przenoszą mnie w świat fantazji i młodości.

Nie będę się zbytnio rozpisywał w tym temacie, bo wszyscy Ci, którzy wiedzą o czym piszę po swojemu dokończą tą opowieść. Chcący przypomnieć sobie te gry zapraszam na mojego chomika, w którym postaram się na bieżąco aktualizować listę ciekawych gier. Korzystam z Windows XP i nie mam żadnych problemów z uruchomieniem gier. W niektórych przypadkach trzeba użyć emulatora.

[nggallery id=23]

Pobierz gry, klikając na obrazek

Więcej polskiej muzyki w radiu

3 czerwca 2010
Kategoria: Media

Do końca wakacji ma zostać wprowadzone prawo, które nakazywać będzie polskim stacjom radiowym emitowanie większej ilości muzyki polskich wykonawców. W tej chwili już istnieje zapis w prawie każącym nadawać 33% polskiej muzyki, jednak najczęściej nadawana jest w ona godzinach nocnych między 23:00 – 06:00, gdy słuchaczy jest najmniej. Dlatego właśnie KRRiTV postanowiła zmienić nieco przepis, by 75% z tych 33% już zapisanych, emitowana była między 06:00 a 23:00.

To dziwne, że KRRiTV ma prawo nakazywać stacjom radiowym, co i o której mają nadawać. W końcu to stacje ponoszą ogromne koszty licencji, utrzymania częstotliwości itd. Rozumiem, że można zapisać normy dotyczące ilości węgla w stali do produkcji np. samochodów, czy wapna w betonie, ale żeby nakazywać emitowania muzyki polskiej na przymus to już szarlataneria. Parytety chciano wprowadzić do polityki, a teraz kombinuje się w mediach. Brakuje jeszcze tylko zapisu, żeby stacje telewizyjne nadawały 33% polskich filmów.

Mimo tego, że czasy PRL-u się skończyły, to wydaje się, że nie wszyscy o tym wiedzą. Stacje radiowe nadają muzykę, dzięki której zbierają jak największą ilość słuchaczy i pieniędzy z reklam. To wolny rynek kształtuje co jest w nich nadawane, a nie KRRiTV. Dlaczego w każdej dziedzinie urząd regulujący tak bardzo musi ingerować w to, co jest normą a co nie? Czy parytety wymyślone przez kobiety, podkreślę feministki w rządzie, muszą zbierać swoje chore żniwo poza nim? Wygląda to tak, jakby w KRRiTV ktoś miał zarobić na tego typu regulacjach. Wszyscy wiemy, że jeśli coś oferowane jest nam na siłę, często nie przetrwa próby czasu, a najlepszym tego typu przykładem był poprzedni ustrój polityczny. Nie powinno się pozwolić na to, by hasło „dobre, bo polskie”, zdejmowało z nas dumę…

Na zakończenie podam kilka przykładów z serwisu WirualneMedia.pl, który publikując odpowiedź dyrektora programowego Eska Rock Marcina Bisioreka napisał:

Może jednak proponowane zapisy są ukłonem wobec niezwykle „kulturotwórczego” gatunku, jakim jest disco – polo? Oni zawsze śpiewają po polsku… Obawiam się, że mało zdolni twórcy za wszelką cenę pragną dorwać się do korytka zwanego „tantiemy”. Nieważne, co napiszemy, czy to będzie dobre, czy komuś się to spodoba, ważne, że „będą musieli grać” i będą z tego pieniądze, które zapłacą stacje radiowe.Jeżeli pseudoobrońcy polskiej kultury wprowadzą taki zapis, to kolejnym koniecznym krokiem będzie obowiązek:
– emisji 33 procent polskich filmów w kinach;
– obowiązek sprzedaży przez firmy odzieżowe 33 procent produktów polskich (polskie „levisy” i „adidasy”);
– co trzeci sprzedawany kawałek sushi musi być koniecznie tatarem (polskie sushi);
– 33 procent sprzedawanej whisky musi być polskiej produkcji;
– 33 procent samolotów latających w liniach LOT musi być polskiej produkcji…

stat4u